Wywiad z Eweliną Czaplą

Z niemałym opóźnieniem przedstawiamy wam wywiad z Eweliną Czaplą, planowaliśmy go już od zakończenia zawodów w Warszawie gdyż część pytań ma z nimi mocny związek. Pytania jak zobaczycie są trochę tendencyjne i staramy się razem z autorem większości pytań – Tomaszem Szymczykiem oraz Eweliną, przemycić kilka ciekawych spostrzeżeń na temat slalomu i generalnie jazdy na rolkach ;).

Cześć Efka. W tym roku zdałaś maturę i jesteś w trakcie najdłuższych szkolnych wakacji w swoim życiu – co obecnie porabiasz?

Hej !  Ostatnio w moim życiu bardzo dużo się dzieje. Co chwilę pojawiają się nowe projekty związane ze szkółką I love rolki. Oprócz tego jestem w trakcie przeprowadzki do Warszawy i przygotowuję się do Mistrzostw Europy, które odbędą się już niebawem we Włoszech.

Większość osób interesujących się rolkami w Polsce kojarzy Cię z zawodów, zdjęć lub filmików typowo slalomowych. Kim jest Ewelina Czapla kiedy ściąga rolki? Co robiła zanim zaczęła uprawiać Freestyle

Zanim zaczęłam jeździć slalom nie miałam specjalnych zajawek. Chwile  trenowałam piłkę ręczną i biegi sprinterskie, jednak nie wiązałam z tym swojej przyszłości i szybko mi się to znudziło. W wolnym czasie  lubię sobie poczytać książkę  lub obejrzeć film albo po prostu pochillować z chłopakiem.

 W Polsce, ze względu na bardzo dobre wyniki naszych zawodników na różnego rodzaju event’ów, rozpoczęcie swojej przygody z freestyle slalomem odbierane jest od razu jako trening i przygotowanie do zawodów. Jak to było z Tobą kiedy zaczynałaś jeździć? Co Cię motywowało? Jakie miałaś wtedy plany i założenia?

Na samym początku kiedy zaczynałam jeździć na rolkach nawet mi do głowy nie przyszło, że wszystko może się tak potoczyć.  Nie nastawiałam się na start w zawodach. Starałam się robić tak, aby moje treningi nie były monotonne. Razem z siostrami nawzajem się motywowałyśmy, oglądałyśmy dużo filmików rolkowych, które też w pewien sposób dodawały zajawki. Prawda jest taka, że dopiero po paru latach jazdy zaczęłam czerpać prawdziwą  frajdę z rolek.

10373006_833717046647010_1041298296206168286_o

Fot: Christofer Luca

Wiemy jako mało kto, że nauka podstawowych trików slalomowych znacznie poprawia poczucie równowagi, balans oraz ogólną koordynację i pewność siebie na rolkach – czego jesteś świetnym przykładem. W lipcu, podczas największych w Polsce zawodów slalomowych Battle Warsaw zajęłaś wysokie miejsca w konkurencjach nie tylko stricte slalomowych, było to:

1 miejsce w Slide’ach

2 miejsce w High Jump

5 miejsce w Battle

3 miejsce w Speed

Nie wyprzedzając faktów zacznijmy od początku. W której dyscyplinie ogólnopojętego Freestyle’u na rolkach czujesz się najlepiej i której poświęcasz najwięcej czasu.

Mając do wyboru battle, classic i speed stwierdzam, że najlepiej czuję się w speedzie,z łatwością przychodzi mi tu osiąganie wyznaczonych przez siebie celi. Nigdy nie przepadałam za classicami i wciąż nie mogę się do nich przekonać w 100% – może dlatego, że zasady sędziowania nie są sprecyzowane. Bycie zawodnikiem wszechstronnym to według mnie duży plus, dlatego też staram się jeździć „wszystko”, zamiast skupiać się tylko na jednej dyscyplinie.

 Jakby wyglądała twoja kolejność dyscyplin: Battle, Classic, Speed, Slide, High Jump biorąc pod uwagę jedynie przyjemność z samego startu.

A więc, na pierwszym miejscu jest high jump- dla mnie to coś nowego, start w tej konkurencji nie dostarcza mi żadnego stresu, bardziej traktuje to jako zabawę. Natomiast „najmniej przyjemny” jest classic- przed każdym przejazdem czuję stres, z którym ciężko mi wygrać, przez co mało kiedy jestem zadowolona ze swojego występu.

 Od ponad dwóch lat zajmujesz miejsca w pierwszej 20 najlepszych zawodniczek w Battle i Speed’dzie. Nikt jednak wcześniej nie widział Cię w konkurencjach High Jump oraz Slide. Jak to się stało że akurat w Warszawie wzięłaś udział we wszystkich możliwych dyscyplinach

Chyba tylko raz czy dwa brałam udział w zawodach, na których był rozgrywany high jump- jednak wtedy nie czułam się na siłach, żeby wystartować,  od zawsze chciałam skakać, ale nie było za wiele okazji. Slidów nigdy nie trenowałam, więc nie potrafię zbyt wiele, dlatego też wstydziłam się brać udział w tej konkurencji na dużych imprezach :P  Na Battle Warsaw było ze mną dużo znajomych, i to w sumie oni mnie namówili do startu w slidach i skokach :D

Byłem świadkiem jak wyglądało twoje przygotowanie do High Jump oraz Slide. Jednak czytelnicy na pewno chcieliby usłyszeć twoją wersję. Zacznijmy od slajdów, jak i kiedy przygotowywałaś się do startu w tej konkurencji? Czy miałaś zaplanowane jakie triki wykonasz?

Do startu w slidach przygotowałam się w dniu zawodów :P, nie miałam pojęcia jak się za to zabrać, a czasu było coraz mniej.  Popytałam kolegów – rolkarzy, poprosiłam o jakieś wskazówki, spróbowałam kilka razy. To chyba dzięki adrenalinie wszystko ładnie wychodziło xD nauczyłam się czterech slidów, robiłam je w kolejności od najbardziej pewnego do najmniej wyćwiczonego i nawet udało mi się je zrobić  w miarę poprawnie.

Skoro już znamy twoją receptę na sukces w slajdach, to może zdradzisz nam teraz swój sposób na przygotowanie się do skoku nad tyczką?

Od dawna miałam ochotę poskakać, ale zawsze znajdywałam wymówkę typu: nie mam z kim, nie mam odpowiedniego sprzętu… Akurat tak się stało, że był rozgrywany classic chłopaków i nie bardzo  miałam co ze sobą zrobić. Zobaczyłam, że ktoś skacze przez tyczkę, chwilę się wahałam, ale postanowiłam dołączyć. Wiadomo, że nie od początku było idealnie, ale dzięki paru wskazówkom od team managera szło mi coraz lepiej, więc stopniowo podnosiłam poprzeczkę wyżej i wyżej. Bardzo mi się to spodobało, pamiętam, że byłam bardzo nakręcona.

Czy z racji tego, że twoja młodsza siostra skoczyła o 5cm wyżej, planujesz wziąć się „poważniej” za High Jump? Czy jednak był to jednorazowy „wybryk”?

To, że Jupa wygrała bardzo mnie ucieszyło, zawsze mam radochę jak którejś z moich sióstr mega dobrze pójdzie na zawodach ;). Myślę, że gdyby high jump był rozgrywany na większej liczbie imprez slalomowych, to jest szansa, że zaczęłabym to traktować „poważniej”, oczywiście nie chciałabym, aby moja przygoda ze skokami zakończyła się na jednorazowym starcie.

Całkiem niedawno ukończyłaś pozytywnie kurs na instruktora jazdy na rolkach, gdzie próbowałaś swoich sił w aggressive’ie, speedzie oraz hokeju. Czy biorąc pod uwagę swoje sukcesy na zawodach Battle Warsaw oraz ostatnie doświadczenia z innymi dyscyplinami, możesz potwierdzić, że opanowanie kilku trików slalomowych znacznie ułatwia późniejszy rozwój w innych kategoriach jazdy na rolkach? 

Zdecydowanie opanowanie podstaw slalomu ułatwia późniejszy rozwój w innych kategoriach jazdy na rolkach.  Dzięki temu, że jeżdżę slalom czuję się pewnie na rolkach, nie mam problemów w balansem, poprawiłam swoją koordynacje ruchową.
10402602_671585792932818_2918467353110455869_n

 

Ewelina uczy kursantów prawidłowej postawy startowej do speed slalomu – kurs instruktorski

Czy któraś z nowo poznanych dyscyplin szczególnie Cię zainteresowała? Masz może plan spróbować swoich sił w kolejnych zawodach, podczas których nie będzie torów kubeczkowych? Lub może jest jakaś dyscyplina, które na pewno nie spróbujesz i dlaczego.

Śmiało mogę powiedzieć, że mistrzem jazdy szybkiej nigdy nie będę ;). Fajnie było spróbować czegoś nowego. Na kursie nauczyłam się postaw każdej dyscypliny, zdobyłam nowe doświadczenie. Wiem, że gdyby zebrała się ekipa chętna na hokeja to przyłączyłabym się do gry, ale nie sądzę, żebym kiedykolwiek wystartował w jakiś zawodach. Kto wie, może jakiś maraton kiedyś, czemu nie? :P coraz bardziej wkręcam się w jazdę agresywną, nie sądzę, żebym kiedykolwiek wystartowała w zawodach, ale chcę nauczyć się kilku podstawowych grindów :).

Jako instruktora specjalizująca się we Freestyle Slalomie, jakich trików na początek polecasz się nauczyć i na co w szczególności zwrócić uwagę. Trików, które nie zapewnią nam zwycięstwa w zawodach slalomowych, ale pozwolą poczuć się pewniej na rolkach i szybciej opanować podstawy jazdy.

Polecam nauczyć się kilku podstawowych trików jak: snake, cross, one foot. Oczywiście koniecznie na prawą i lewą nogę oraz przodem i tyłem. Ważne jest też  to, żeby jeździć na lekko ugiętych kolanach :).

Zawody w Moskwie i we Włoszech, Battle Warsaw, warsztaty I Love Rolki na Stadionie Narodowym, 2 edycje Chill Session, warsztaty z Zoe Granjon, nauka slalomu podczas warsztatów Rolki dla kazdego, ukończony kurs instruktora jazdy na rolkach, podczas którego razem z siostrą poprowadziłaś część slalomową, matura, wybór studiów, nowe video ze skateparku w Rzeszowie, lekcje w Szkółce Rolkowej I Love Rolki, praca w sklepie Bladeville – być może jeszcze o czymś zapomnieliśmy? Wakacje to dla Ciebie zdecydowanie nie czas na odpoczynek. Jak sobie radzisz z tym wszystkim? Czy któryś z powyższych projektów, lub projektów o których zapomnieliśmy jakoś szczególnie miło wspominasz i dlaczego? Może jakieś nowe zajawki?

Nie mam czasu na leniuchowanie, ale cieszę się bardzo, że cały czas działam, promuje jazdę na rolkach itp. Każdy projekt wymagał zaangażowania, ale też uczył czegoś nowego, np. dzięki pracy w sklepie Bladeville dowiedziałam się duużooo o sprzęcie, zdobyłam doświadczenie w pracy z ludźmi. W trakcie kursu na instruktora poznałam wiele ciekawych osób, które również starają się promować rolki w kraju. Dzięki tym wszystkim projektom bardziej uwierzyłam w siebie, i zdałam sobie sprawę z tego, że jak się chce to można naprawdę bardzo dużo zdziałać.

10373492_804994282852620_204377050248292707_n

Biorąc pod uwagę ile się dzieje, aż niezręcznie pytać co będzie dalej. No ale jednak… Jakie są twoje plany na kolejne miesiące? Gdzie będzie można Cię spotkać lub zobaczyć? Ciekawe projekty? Może jakieś rolkowe marzenie?

Teraz akurat więcej wolnego czasu przeznaczam na treningi- przygotowania do Mistrzostw trwają. Z takich ciekawostek to mogę zdradzić, że lecę do Bristolu nakręcić swój profilowe wideo :) A już od października na stałe wbijam razem z Boską do Warszawy- tam nas będzie można spotkać :) Dużo rolkowych projektów się szykuję, cały czas będziemy działać. A jeszcze w tym roku czekają nas Mistrzostwa Polski i Świata! Marzenia rolkowe też są- ale o tym może innym razem! :P

Ideą tego wywiadu było pokazanie, że będąc zawodnikiem slalomowym można czerpać dużo przyjemność nie tylko z treningów i zawodów, ale również z nauki innych, prowadzenia zajęć i warsztatów oraz sprawdzaniu swoich sił w innych dyscyplinach. Masz jakieś złote rady lub sugestie dla osób, które „stanęły w miejscu” na rolkach i nie bardzo mają pomysł co dalej zrobić?

Jeżeli ktoś nie widzi progresu w swojej jeździe, może warto byłoby spróbować czegoś innego, co ewentualnie mogłoby w jakiś sposób pomóc w dalszym rozwoju. Niekoniecznie musi to być inna dyscyplina jazdy na rolkach, może po prostu zwykły wypad na siłownie?  Ja, kiedy mam gorsze dni „na rolkach” lubię wyskoczyć sobie na basen – nawet coś takiego, niby niezwiązanego z rolkami a powoduje, że na kolejnym treningu jeździ mi się lepiej :)

Dzięki za wywiad i życzymy kolejnych sukcesów oraz niekończących się pokładów energii i sił do kolejnych projektów. Zgodnie z tradycją: pozdrowienia, podziękowania i kilka słów na koniec.

Dzięki bardzo za wywiad! Całusy, buziaki i przytulasy dla wszystkich rolkarzy i rolkarek! :)