Jak dbać o kółka slalomowe?

Często, szczególnie wśród początkujących slalomistów bardzo zaniedbywanym elementem rolki są koła. Wszyscy zwracają uwagę, kiedy łożysko zacznie wydawać z siebie dziwne odgłosy, jednak nie każdy przykłada wagę do zamiany kół pozycjami i utrzymywania odpowiedniego profilu koła. Zachęcam was do zadbania o nie , tym bardziej że koła to drugi najważniejszy element rolki, zaraz po bucie!

Koła w rolkach niezależnie od tego jak jeździmy zawsze będą się ścierać do wewnętrznej strony. Jeśli taki skośny profil się bardzo pogłębi, będzie utrudniał jazdę, a zmiana pomoże dopiero po pewnym czasie, gdy profil się „wyrówna”. Dlatego ważna jest żeby regularnie przekładać koła.

ściete koła

Fot: Po lewej koło o wyraźnie skośnym profilu – ostatni dzwonek żeby je obrócić. Po prawej koło nie do odratowania.

Jak przekładać koła?

Nie ważne czy zaczynamy od setupu ustawionego w banana czy płasko, przy obracaniu kół musimy pamiętać o tym żeby tego banana zachować, lub pomóc mu się naturalnie dotrzeć z początkowego „flata”. Odpada więc standardowy sposób przekładania kół, polecany przez producentów rolek i sklepy z rolkami. Slalom rządzi się swoimi prawami ;).

1. Przekręcenie kół o 180 stopni bez zmiany pozycji.

obracanie kół

Byłoby świetnie i wystarczyłoby przekładać koła w ten sposób, gdyby nie pewien szkopuł. Koła na różnych pozycjach ścierają się i tracą profil w różnym tempie. Szybciej koła skrajne od wewnętrznych, szybciej koła na których wheelingujemy, szybciej koła z prawej rolki od tych z lewej itp.

2. Zmiana na krzyż

zamiana kół 3

Robimy to bez obracania koła, czyli bardziej starta połowa koła ma być od zewnętrznej strony rolki. Niestety czasem może okazać się, że trzecie koło jest już odczuwalnie większe od drugiego, przez co po przełożeniu na krzyż drugie koło będzie największe. Odczujecie wtedy taki efekt „kołyski”, bardzo utrudniający jazdę. Jeśli tak się stanie lepiej nieco zmodyfikować sposób przekładania:

3. Zewnętrzne na krzyż, wewnętrzne po prostej

zamiana kół 2

Tak jak w przypadku poprzedniego sposobu robimy to bez obracania koła, czyli bardziej starta połowa koła ma być od zewnętrznej strony rolki. Minusem jest to, że z czasem jeszcze bardziej pogłębi się różnica pomiędzy drugim a trzecim kołem. Jednak nie przeszkadza to w jeździe, gdyż jedynie zmienia kąt nachylenia delikatnie unosząc piętę, za to zmniejsza trochę żywotność kół.

Który sposób wybrać i jak często to robić?

Sam staram się przekręcać koła o 180 stopni przynajmniej raz w tygodniu. W sezonie jeżdżę czasem nawet po 20 godzin tygodniowo więc możecie sobie za punkt odniesienia wziąć te 10-20 godzin na slalomie.

Kiedy profil przedniego koła w prawej rolce – na którym najczęściej wheelinguje, zaczyna się robić w moim odczuciu zbyt płaski, przez co utrudnia tego typu tricki. Zamieniam koła krzyżowo, lub według ostatniego trzeciego  schematu, w zależności jak duża jest różnica. Możecie przyjąć, że raz na 2-3 zmiany o 180 stopni powinna przypadać jedna z przełożeniem.

Jeśli zbyt długo będziecie zwlekać to po przełożeniu/przekręceniu kół, będzie się bardzo źle jeździć!

Kiedy należy zmienić koła na nowe?

Optymalnie jest zmieniać koła kiedy ich profil zrobi się płaski, gdyż na takich kołach ciężej jeździ się slalom, szczególnie te najtrudniejsze tricki. W moim przypadku oznacza to, że zmieniam koła po utracie 4-5mm ze średnicy.

Oczywiście nie każdego stać na zakup kilku kompletów kół w sezonie, gdyż jeden dobry komplet to koszt od 130 do aż 300zł.  Na kołach, które straciły 5mm można jeździć dalej, jednak nie polecam jazdy na takich którym brak jest parunastu milimetrów. Można je jeszcze wykorzystywać np. do slajdów, lub oddać znajomym, którzy jeżdżą rekreacyjnie. W slalomie takie koła będą utrudniać życie.

Jeśli mielibyście jeździć na najdroższych kołach i z oszczędności jeździć aż do gołego huba, to znacznie lepiej kupić te nieco tańsze i wymienić częściej.

Comments