Historia Rolek Slalomowych

Artykuł „Historia rolek slalomowych” napisałem z dwóch powodów, po pierwsze jest to dość ciekawy temat, nie praktycznie nieznany przez osoby obecnie rozpoczynające przygodę ze slalomem. Po drugie powstało wiele mitów na ten temat, które chciałbym rozwiać.

1. Czasy przed twisterem

Powyższy materiał filmowy został nagrany w latach 1996-98, jak widać jest kompletny miszmasz jeśli chodzi o używane modele. Mi udało się dowiedzieć o trzech modelach na których w tym czasie jeżdżono:

tecnica ct-5 i ct-7
rollerblade Spiritblade

Już wtedy w slalomie był sponsoring, tecnica sponsorowała pod koniec lat 90-tych m.in. Enrico Perano, Vincenta Vu Van kha oraz Sebastien Lafarge!

2. Tecnica Twister (debiut w 1998 roku)

a15m41

Źródło: skateclub.de

Pierwsza rolka, która znalazła szerokie zastosowanie w slalomie. Jej cechami charakterystycznymi były:

  • Miękki cuff wszystkie poprzednie rolki używane w slalomie miały bardzo wysokie sztywne cuffy, były one kopiami rozwiązań z butów narciarskich. Tył cuffa był wyższy niż przód, co bardzo utrudniało jazdę. Tecnica postanowiła pójść w zupełnie odwrotnym kierunku i zupełnie pozbyła się sztywnego cuffa na rzecz materiałowego. Jak pokazuje historia było to był krok w dobry kierunku, jednak zbyt długi krok ;) dzisiaj stosowane są przeważnie plastikowe cuffy wycięte z przodu i tyłu (v-cut) ułatwiające ruch stopy do przodu i tyłu jednak wciąż dające sporo wsparcia bocznego.
  • Krótka szyna (w wersji plus z 2002 roku 250mm, wcześniej brak danych)
  • Standard Speed Mount – używany po dziś standard mocowania szyny 165mm odstępu pomiędzy otworami, 20mm różnicy wysokości.

Była to ulubiona rolka Sebastiana Lafarge, mówił o tym głośno nawet po rozpadzie teamu tecnica, podczas wywiadu w 2003 roku.

Włączenie Rollerblade w Tecnica group na początku lat 2000 zaskutkowało rebrandingiem rolki, a także po paru latach dodaniem do niej plastikowego, znacznie niższego niż w rolkach z lat 90 i bardziej wyciętego z przodu. Zrezygnowano też wtedy ze sponsorowania teamu slalomowego. Wtedy to Sebastien zaczął zdobywać kontakty w Azji, które zaowocowały później powstaniem marki Seba oraz organizacji WSSA.

3. Salomon fsk (2002-2006)

fsk01

Źródło: katalog Salomon

Salomon zdominował na parę lat rynek rolek agresywnych I freeride po czym niespodziewanie się wycofał. W slalomie też miał wielu zwolenników, po części za sprawą świetnego marketingu, po części za sprawą solidnego sprzętu. Jednak moim zdaniem era Salomona, o ile w Agressive była dużym krokiem w przód, to w slalomie nie jest to aż tak oczywiste:

  • UFS – problem nisko ułożonej pięty
  • Eksperymenty z Szynami, pierwsze szyny z rockeringiem na tzw. pieskach, szyny hi-lo
  • Wykorzystanie miękkich materiałów w górnej części Shella, co pozwalało na lepsze związanie rolki – można uznać jako ewolucję koncepcji softboot firmy k2. Jednak w Salomonach liner był wyciągany.

4. Seba Low(2005) oraz High & FR (2006)

seba1-2008_s

Źródło: emikaos.de.tl – na zdjęciu model z 2008 roku.

Seba High stały się ikoną rolki slalomowej na następne 2-3 lata głównie dzięki temu, że zebrały to co najlepsze w dotychczas wymyślonych rozwiązaniach i połączyły to z bardzo dobrym wykonaniem. Wprowadziły też istotne i stosowane do dziś rozwiązanie, jakim jest możliwość zmiany położenia szyny.

Rozwiązania już znane:

  • Znany z Twistera system mocowania szyny SSM
  • Wycięty z przodu i tyłu cuff
  • Znane z Salomonów rozwiązanie z miękkim materiałem w górnej części Shella

Nowości w seba high:

  • Możliwość zmiany położenia szyny, 7 różnych otworów z przodu i tyłu rolki.
  • Podkładki pozwalające dodatkowo podnieść położenie pięty
  • Ustanowienie standardu jakim jest szyna 243mm (wcześniej szyny miały różne długości: 250mm, 247mm, 245mm.)
  • Cuff dual density, u samej góry plastik był bardziej gumowaty co miało zapobiegać ranieniu się.

Niewiele później powstały klony Twisterów – Seba FR, zastąpiły one w ofercie Seba Low. O dziwo nikt dziś nie oskarża nikogo o klonowanie Twisterów, a o klonowanie FR-ów oskarżenia pojawiają się na forach i FB co chwilę.

5. Pierwsze rolki Carbonowe – Seba Carbon (2008)

seba-high-carbon-original-10-5a6b6c69685e2dcff797238433a046ff

Źródło: bladeville.pl

Pierwszym dostępnym w sklepach modelem Carbonowym były Seba Carbon (2008). Ich konstrukcja niczym praktycznie nie różniła się od Seb High, poza wykorzystaniem Carbonu jako główny materiał skorupy. Były (a właściwie dalej są) to rolki z wyciąganym linerem, przez co spadek wagi oraz wzrost reaktywności dzięki wykorzystaniu włókna węglowego był mocno ograniczony. W tym momencie to jedyna rolka o takiej konstrukcji, znacznie większą popularność zdobyły konstrukcje ze zintegrowanym linerem.

6. Pierwsze konstrukcje z zaawansowanych włókien (włókno szklane lub węglowe) ze zintegrowanym linerem – Powerslide S3(2008), Seba KSJ I (przełom lat 2008/2009), Hardcore Evo(2009), Seba Igor (2009).

S3

Źródło: Bladeville.pl

Można je uznać za kolejną ewolucję koncepcji softboota, jednak zamiast szczątkowego mocno powycinanego shella jest tu zazwyczaj pełny ale bardzo nisko kończący się shell jak w Salomonach. Jest on wykonany z zaawansowanych materiałów takich jak włókno szklane lub włókno węglowe. Od góry natomiast jest tylko materiał, zazwyczaj dość sztywny ale dający się łatwo związać. Takie rozwiązanie było szeroko stosowane w Speed skatingu, nic dziwnego więc, że jako pierwsza wprowadziła je do slalomu firma która wyrosła z rolek szybkich – Powerslide. S3 to tak naprawdę były zmodyfikowane rolki do jazdy szybkiej – Powerslide C6, z wyższym paddingiem i dołożonym cuffem. W tym samym roku powstała też prototypowa wersja carbonowa rolki S3 przeznaczona dla zawodników sponsorowanych. Rok później swoją premierę miały 3 modele seryjnych carbonowych rolek zintegrowanych Seba KSJ, Powerslide Hardcore Evo, Seba Igor, które z pewnymi zmianami na przestrzeni tych 5 lat, można kupić do dziś.

7. Co dalej?

Jaka będzie przyszłość slalomówek? Za namową pierwszego “recenzenta” tego artykułu, postanowiłem się zastanowić co dalej i przedstawić wam kilka moich wizji. Przyszłość zweryfikuje jak bardzo się mylę ;).

  • Większa personalizacja – nie tylko wizualna, jak custom kit Seby, ale też funkcjonalna. Różne rodzaje cuffów o różnej elastyczności, rolki robione na zamówienie z odlewów, rolki robione na wymiar (w kluczowych wymiarach takich jak długość, szerokość stopy, szerokość pięty, położenie kostek).
  • Ułatwianie procesu termoformowania – nie do końca wygodne rolki to częsty problem w przypadku rolek zintegrowanych, dlatego producenci powinni ułatwić proces termoformowania przez wprowadzenie materiałów łatwiejszych w termoformowaniu, urządzeń do termoformowania w sklepach itp.
  • Szyny umożliwiające zrobienie banana z większymi skrajnymi kołami. Być może ponosi mnie fantazja ale szyna z tak podniesionymi otworami żeby przy ułożeniu 76-72-72-76, 80-76-76-80 lub 84-80-80-84 wciąż uzyskiwać banana może być ciekawym rozwiązaniem. Na większych kołach łatwiej wykonuje się tricki wheelingowe.

Moim zdaniem ślepe uliczki:

  • Szyny Carbonowe i Magnezowe – Seba testowała szyny Carbonowe, Powerslide nawet wprowadził magnezowe. Oba rozwiązania się nie sprawdziły. Carbon choć w jeździe szybkiej się sprawdza, to w slalomie prawdopodobnie niezbyt dobrze znosi przeciążenia przy wheelingach. Magnez choć daje oszczędności wagowe, to jednak zbyt dużo traci na sztywności względem aluminium.
  • Cuffy zintegrowane – Gyro niedawno przedstawił swoją rolkę z wewnętrznym cuffem, rozwiązanie stosowane w łyżwach hokejowych jest tam niejako wymuszone przez ochraniacze, przez które łyżwy hokejowe muszą być szerokie w cholewce. W slalomie moim zdaniem nie ma sensu przez brak możliwości zmiany cuffa na inny, sztywniejszy, bardziej elastyczny, bardziej lub mniej zabudowany.

 

Źródła:

http://www.inlineperano.com/xtreme_eng.htm

http://www.londonskaters.com/interview_vincent_vu_van_kha_20020920.htm

http://www.rollerenligne.com/articles-665-acrobatique-interview-de-sebastien-laffargue.html

http://www.londonskaters.com/interview_sebastien_laffargue.htm