Dzieci potrzebują dobrych rolek.

Temat który tym razem wziąłem na tapetę nie jest związany jedynie ze slalomem, więc starałem się go potraktować bardzo ogólnie. Bardzo często występując w roli instruktora na różnego rodzaju imprezach spotykam się z “marketowymi rolkami”, na nieszczęście równie często jak dorośli (jak nie częściej) w marnym jakościowo sprzęcie jeżdżą dzieciaki. Zdecydowałem się więc poruszyć temat na blogu.

Małe dziecko wbrew wszelkim opowieściom nie uczy się szybciej od nastolatka czy też osoby dorosłej. Dzieci łatwiej przełamują strach i często zdarza się że szybciej od dorosłego zaczynają się “poruszać” na rolkach, ale umiejętności raczej zdobywają wolniej. Oczywiście jak dziecko nabędzie podstawowe umiejętności to o wiele łatwiej będzie mu je rozwijać w późniejszym wieku, ale na początku jest dość trudno. Dlatego nie ma żadnych podstaw, żeby tę naukę utrudniać kupując najtańsze hipermarketowe rolki. Zdarza się, że razem z ochraniaczami kosztują one poniżej 100zł. Rzućcie najpierw okiem na tanie ochraniacze (te akurat kosztują 19zł) – w ogóle nie są wyprofilowane, komfort ich użytkowania musi być minimalny. Wyobraźcie sobie jak musi się jeździć w rolkach o podobnej jakości. Tanie rolki są częstą przyczyną dwóch problemów. Pierwszy z nich to nadmierne wyginanie nóg do środka, drugi to problem z rozpędzeniem się. Tanie giętkie plastikowe elementy często przekładają się na brak trzymania stopy lub bardzo słabe toczenie się rolki. Oba te problemy utrudniają, a czasem nawet uniemożliwiają naukę.

5b4bb066ee865713

 

Źródło: http://allegro.pl/ochraniacze-na-rolki-rower-nils-zestaw-6-sztuk-l-i4712610242.html

Kolejna ważna rzecz – dziecko nie może mieć za dużych rolek, gdyż też może to również powodować wyginanie się nóg do środka. Na szczęście rolki dziecięce posiadają regulację od 3 do nawet 5 rozmiarów więc to nie stanowi większego problemu. Jeśli dziecko ma rozmiar stopy najwyższy np. rolki mają regulację rozmiarów 29-32 a dziecko ma już rozmiar 32 (nie mam pojęcia jaki to będzie wiek ;) ), to nic nie stoi na przeszkodzie w kupieniu rolek 33-36, ale to jedyny przypadek w którym kupienie ciut za dużych rolek ma swoje uzasadnienie.

Wielu rodziców (szczególnie tych którzy nigdy na rolkach nie jeździli) myśli że dużą trudność będzie sprawiać dziecku fakt, że kółka są ustawione w jednej linii. Dlatego czasem decydują się na rolki z podpórkami (sic!). Słuchajcie, to nie rower, dziecko nie przewróci się na bok zanim jeszcze ruszy. Te podpórki też nie sprawią, że dziecko nie będzie wyginać nóg do środka, a na pewno bardzo utrudnią samą jazdę.

1 (1)

Jaki więc sprzęt polecam? Rolki od renomowanych firm takich jak Rollerblade, Powerslide czy K2. Takie rolki kosztują prawie tyle co ich odpowiedniki dla osób dorosłych, ponieważ są zrobione z tych samych solidnych i wygodnych materiałów. Jeśli chcecie nieco oszczędzić na takim zakupie, to poczekajcie do zimy i kupcie je w prezencie na mikołaja będą 20-30% tańsze niż w sezonie. W jakim wieku można spróbować? To bardzo indywidualne i zależy od dziecka, ale przeciętny 4-5 latek powinien sobie spokojnie poradzić.

powerslide-phuzion-3-boys-ii-cd5e9a90a690a32ea44dcee0318233c5

 

Źródło: Bladeville.pl

Stali czytelnicy bloga zapewne oczekują też rady jakie rolki kupić dziecku jeśli chcemy też trochę pouczyć je slalomu. Otóż większość rolek od dobrych producentów się do tego celu nadaje, nie trzeba przekombinowywać. Rolki dziecięce mają zazwyczaj krótką szynę na 4 koła 72mm i są wystarczająco sztywne żeby dziecko mogło nauczyć się podstawowych tricków. Dla większych dzieci (rozmiar stopy 34 i więcej) powstały rolki dedykowane do slalomu i jazdy miejskiej. Powerslide Imperial Junior oraz Seba Junior. Są to rolki konstrukcji hardshell z niezmiennej wielkości skorupą. Rozmiar w nich regulowany jest specjalnymi wkładkami (seba) lub specjalnym rozciągającym się linerem (powerslide).

powerslide-imperial-junior-2014-45ea8b72753e1c8fc1caf00bc272e856

Źródło: Bladeville.pl

Jeśli macie pytania to jako, że nie mam czasu sprawdzać komentarzy pod każdym artykułem, zapraszam na grupę facebookową – Między Kubkami.